AAA

Dzień Działkowca w Inowrocławiu - ROD im. Waltera (wrażenia uczestniczki)

05-09-2016 19:48

                                 Dzień Działkowca w Inowrocławiu - ROD im. Waltera
                                                                                                           (wrażenia uczestniczki)

W sobotę, 20 sierpnia 2016 r. bramy naszego Ogrodu zostały szeroko otwarte - dla zaproszonych gości oraz dla działkowców i ich bliskich.
Świętowanie rozpoczęło się w głównej sali „Domu Działkowca”, gdzie przybyły całe, często trzypokoleniowe rodziny. Kiedy wszyscy usadowili się przy stołach nakrytych kraciastymi obrusami i zastawionych ciastami przygotowany przez Działkowiczki, powitała nas Prezes ROD im. Waltera, pani Agnieszka Pniewska. Po niej głos zabrał jeden z zaproszonych gości, Prezydent Inowrocławia, pan Ryszard Brejza, znany z tego, że finansowo wspiera wszystkie Ogrody Działkowe naszego miasta.
  
Później nastąpiło uhonorowanie działkowców z najdłuższym stażem, którzy uprawiają swoje działki ponad 40 lat. Pani Prezes wręczyła im dyplomy i kwiaty w donicach. Ostatnim punktem części oficjalnej, odbywającej się w sali „Domu Działkowca”, było rozstrzygnięcie konkursów: "Najpiękniejsza działka Ogrodu" (dla dorosłych) oraz rysunkowego "Działka moich marzeń" (dla dzieci). Zwycięzcy otrzymali nagrody rzeczowe, np. nożyce do cięcia gałęzi, wózki do odpadów zielonych, słodycze.
Nadszedł czas na festyn, a właściwie FESTYN, bo to była całkiem spora impreza. Odbywała się na łączce przed „Domem Działkowca”: trzy stare lipy, mnóstwo ławek i około sto pięćdziesiąt osób krążących od atrakcji do atrakcji. Czekały na nas:
-Wóz straży pożarnej i Strażacy z przyjemnością wdających się w pogawędki o bezpieczeństwie na działkach;
-Zupa gulaszowa wydawana z kotła, do tego chleb ze smalcem i kiszonym ogórkiem (jedna z Działkowiczek zakwasiła na tę okazję około 300 własnych ogórków. Ach, jaki zapach!);
-Radiowóz policyjny. Funkcjonariusze rozmawiający o ruchu drogowym, a dla urozmaicenia dokonujący odcisków naszych linii papilarnych (które, oczywiście nie zostały wciągnięte do bazy danych :)
-Mały tor wyścigowy. Tutaj rozgrywały się konkursy sprawnościowe dla dzieci;
-Kącik entomologiczny. Na tle tablic poglądowych o owadach, nasz gość, pszczelarz - pan Wiesław Szczepański opowiadał działkowcom o zapylaniu, o dobroczynnych właściwościach różnych rodzajów miodu, o ochronie pszczół. Poza tym na stoliku wystawione były karafki z nalewkami owocowymi i pitnymi miodami. Nie były to eksponaty, lecz staropolskie trunki przeznaczone do degustacji. Chętnych nie brakowało;
-Stanowisko Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy „Flandria”. Wolontariusze przybyli do nas, aby promować zdrowy tryb życia. Mierzyli ciśnienie oraz wykonywali pomiar tkanki tłuszczowej;
-Niedaleko gości z „Flandrii” rozlokowały się dwie Działkowiczki, które malowały dzieciom twarze kredkami. Najczęściej na "kota", toteż szybko na naszej łączce pojawiło się mnóstwo roześmianych "kotków". Śmiech to zdrowie!
-Loterie fantowe, dla dorosłych i dla dzieci. Kolejki przy loteriach stały non stop, aż do chwili, gdy zabrakło losów;
-Wystawa rękodzieła Działkowiczki, pani Bogumiły Zasady. Pani Bogumiła potrafi zamienić kawałek tkaniny w elegancką serwetkę z angielskim haftem, wyczarować z nici obraz albo tworzyć rustykalne pisanki metodą decoupage. Cudeńka!
-Palenisko z piekącymi się kiełbaskami. Kiełbaski parzyły wargi, ale były wyjątkowo pyszne. Pewnie smaku dodawało im nasze wspólne towarzystwo, sierpniowy zmierzch i muzyka, która rozbrzmiewała wokół.
 
  
 
 
 
Pod koniec festynu rozstrzygnięto konkurs: "Skarby z naszych działek". Te skarby już wcześniej zostały wystawione dla szerokiej publiczności w głównej sali „Domu Działkowca”. Dorodne kabaczki, które zmieniły się w całą gamę zwierząt, przeróżne przetwory (nie ze sklepu!), trunki z ogrodowych owoców, etc., nawet kłącza topinamburu. A co było potem? Potem były tańce. Do północy! I ja tam byłam, miód i wino piłam …
W.B.